RSS
 

all i got is you

19 kwi

nowe purple sa jak najbardziej. troche obaw wisiało w powietrzu zanim płyta w całości dotarła do mnie z rock serwisu. wcześniej słyszałem to i owo w wersji internetowej i w pewnej chwili pomyślałem, że „time for bedlam” to wszystko co mieli na tej płycie do powiedzenia. a jednak. płyta, póki co, jeździ ze mną autem i gra. coraz przyjemniej. na 23 maja powinienem być gotowy. odnośnie koncertu, to chciałbym, panowie, żebyście zagrali mi „help”. w tej starej wersji.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

8 kwietnia

11 kwi

8 kwietnia – ta data stała sie datą do zapamiętania. na zawsze.
był bilet na marillion, które stawiło sie w łodzi na cały weekend. była wielka chęć pojechania.
była obietnica – „tak, zagram ci breakoutów na urodziny”. zagrałem z grupą.
był inny koncert – biblioteka elbląska otworzyła swoje podwoje i zagrały tam dwie nieziemskie kapele. w jednej z nich zagrałem osobiście, choc w tym czasie miałem podziwiać marillion w łodzi.
obietnica i obowiązek wygrały z marillion.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

tsa

07 mar

pojechalismy do grudziądza na koncert tsa w dobrym bardzo nastroju. miejsca przy barierkach zdały egzamin. skakałem przez 2,5 godziny jak nawiedzony. sam się zastanawiam jak to sie stało, że nie dostałem zawału. genialny koncert. chłopaki w wielkiej formie. było wszystko. po koncercie szum w uszach był taki, że krzyczeliśmy do siebie żeby cos sobie powiedzieć. dawno tak sie nie bawiłem. oni zresztą też, a maja po 60 lat, piekarczyk 66.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

i znowu ktos przestawił kamienie

05 sty

nie spodziewałem się takiej płyty stonesów. a kto się spodziewał?
wygląda na to, że nagrali płytę w jakims hołdzie tym, którzy w 2016 roku tak licznie odeszli.
coś czuję, że te urzekające, bluesowe dźwięki będą mi towarzyszyc długo. powrót do korzeni, do debiutanckiego niemal albumu tylko piekno tego z roku 1964 podkreślają.
tak pieknie cofnąć sie do czasów dzieciństwa nie umie nikt. nikt? a jednak, dźwięki „blue & lonesome” świadczą o czyms zgoła innym.
i mi pozwolili sie przenieśc do czasów gdy podwórko przy 3-go maja bylo najlepszym miejscem do przeżywania życia.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

bredni ciąg nieustanny

17 gru

dziś na topie: ustawa oświatowa (to tak naprawde parę dni temu), tzw. organizacja pracy dziennikarzy w sejmie oraz kolumnowe ustawy dezubekizacyjna i budżetowa.
ale to wszystko jest w tle, ponieważ wszyscy pieją na temat blokowania mównicy sejmowej, samego sejmu, działań policji itp, itd. zachodnie, działające w polsce media pieją z zachwytu, bo mają czarno na białym jak ogranicza sie tzw. demokracje w polsce przez ekipe rządzących. sam widziałem tzw. pana polityka – redaktora grabca, który szedł z kamerą filmując działania policji i krzyczał bardzo wyraźnie ( żeby tylko nadać sprawie wyjątkowy charakter): zostawcie kobiety. chciałem mu popdowiedzieć, że bardziej medialne przesłanie by miał gdyby krzyczał: nie bijcie dzieci. musi się jeszcze polityk – dziennikarzyna nauczyć fachu.
organizacja pracy dziennikarzy w sejmie, czy jak wolą „niezależne – niemieckie i sorosowe media typu polityka, czy newsweek ograniczenie wolności prasy zostało przeprowadzone prze obóz pisu jak zwykle – chamsko i z pogardą dla wszystkich, którzy pisem nie są. z drugiej strony, mając taka opozycję owo chamstwo mogę częściowo usprawiedliwić. nie zmienia to faktu, że wszechobecny bałagan królujący na salonach sejmu trzeba było ogarnąć. i to się zaczyna dziać.
najważniejsze jdnak jest w tym to, że absolutnie, powtarzam : absolutnie , ustawa dezybekizacyjna zmieniająca uprzywilejowane emerytury działaczom sb jest potrzebna. ba, konieczna. nareszcie ktoś się na to zdobył.
oczywiście, w zachodnich mediach typu – newsweek mówić sie będzie o zamieszkach, a nie o tym, że w końcu, po latach, oprawcy nie będą mieli uprzywilejowanej w stosunku do swoich ofiar (które często torturowali) emerytur.
a, jeszcze jedno: jak ja się cieszę, żę znikną gimnazja. stracę pracę przez to, jak nic, ale nie zmienia to faktu, że gimnazja to złooooooo
amen.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

gimnazjada

20 lis

kilkanaście lat minęło i rozpada się powoli imperium gimnazjalne. nareszcie. pani łybacka, która realizowała reformę oświatową wprowadzała podobno standardy zachodniej europy do polskich szkół. po kiego? -ja pytam. zapatrzenie na zachód skutkowało ostatnio tym, że pracy nauczycielom przybyło, ale tej papierowej – potrzebnej niewiadomokomu. pisałem ostatnio pracę badawczą na temat czasu pracy nauczycieli. okazuje się, że połowa ich czasu pracy to prace biurowe. zdecydowana część wynika z tego, że mamy coraz więcej norm zachodnich. tfu, tfu, tfu – po trzykroć.
tuż przed wprowadzeniem gimnazjów protestowałem lokalnie w tej sprawie.
teraz się cieszę, choć zapewne stracę nie tylko część godzin, ale raczej robotę. trudno. wiem jedno: gimnazja to złoooooo.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

trochę polityki

08 lis

wybory w usa są właśnie. ludzie jadą po trumpie, czasem sami nie wiedząc dlaczego. bo jakieś teksty w szatni powiedział na temat kobiet? dziesięć lat temu? a obama nie mówił głupot nigdy? i został wybrany pomimo.
nie mogę się nadziwić jak bardzo ludzie lubią być robieni w jajo.
zupełnie tak jak u nas.
ale skoro ludzie to lubią to kto im przeszkodzi sie bawic? no kto?
nawet jesli bawią sie moim kosztem, to będą się bawić i wybierać demony pokroju petru, nowaka i im podobnych.
ja mam co innego do zrobienia niż bawienie się w marsze kodu czy inne tego typu lewizny.
no, do roboty sie biorę
cześć

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

fear

31 paź

już wiem, że nowa płyta marillion mnie urzeknie. urzeka, ale ile sie trzeba nasłuchać żeby odnaleźć te rzeczy. słucham i słucham.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

kansas 2016

09 paź

jeszcze jestem w trakcie osłuchiwania tej nowej płyty. kansas w nowej odsłonie to prawdziwy kansas. chociaż bez steve`a walsha, to jednak brzmią tak jakbym oczekiwał. nie mam jeszcze ulubionego fragmentu płyty, ale to co mnie bierze, to nowoczesne granie sekcji. a skrzypce? – cudowne jak to skrzypce. jak pieknie, że muzyka jeszcze nie umarła. nawet ta w stanach.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

totalna hipnoza

26 wrz

odsypiam te bezsenne noce . przygotowanie się do ślubu neli było wyczerpujące. z jednej strony fajnie sie grało na próbach u maciusia, z drugiej natomiast czułem jak stres mnie chwyta. muzyczne elementy nabożeństwa ślubnego przećwiczyliśmy solidnie i wydawało mi się, że jest ok. było ok do momentu kiedy miałem zagrać pachelbela w towarzystwie perkusji i akordeonu. ręce zrobiły sie sztywne (pewnie z zimna), z głowy uciekły wszystkie informacje o tym jak grać i co grać. zaczęliśmy, ale już po kilku taktach chciałem to zakończyć. chłopaki widzieli, że mi nie idzie, ale maciuś nie zgodził sie na żadne finito. grałem ten utwór co chwile od poczatku nie mogąc znaleźć środka. a w związku z tym nie zbliżałem sie do końca ani na krok. i trwałbym w tej pętli gdyby maciuś nie wpadł na genialny pomysł, który rzucił mi w postaci kilku dosadnych słów w chwili przestoju – „improwizuj”. od dej chwili coś sie tkało. nie zmienia to faktu, że zakończyliśmy utwór z gitarzystą koloru buraka. ze wstydu.
najciekawsze spotkało mnie kilkanaście minut po zakończeniu utworu – pięć osób spotkawszy mnie w tłumie wyraziło podobną myśl, że całe nabożeństwo było piękne, ale ten ostatni utwór na gitarze to było dopiero coś. jeden gość powiedział nawet – „ciągle mi w uszach siedzi ten główny motyw grany na gitarze”. chyba zatem stało się coś co można nazwać narodzinami nowej kompozycji ślubnej.
ja pierniczę.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii