RSS
 

spiekotą lata

05 cze

„spiekota lata – pachną usta jej,
spiekotą lata – pachną włosy jej…”

tęskniłem za spiekotą lata i spotkałem się z sasanką o wdzięcznej nazwie – don diego. burta granatowa, a ona posłuszna. wszak to ja trzymałem ster w ręku.
pierwsze pływanie na don diego dało mi dużo przyjemności. piotr, jarek, maciek, igor i ja stawiliśmy czoła wiatrom, słońcu i rumowi. ten ostatni, niestety, nas pokonał. powinienem tez przyznać, że słońce tez nas pokonało.
spiekłem się bardzo.
udane pływanie. do następnego tygodnia – jezioraku. tym razem będzie to on – szybki lopez. twister.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
 

  • RSS